Blog > Komentarze do wpisu
znaleziona-zagubiona

odnalazłam droge. a jak ją odnalazłam to od razu pojawiło sie rozwidlenie. i znów musze wybierać. cokolwiek zrobie to znów będzie moja decyzja. to mnie zaczyna bawić. bo od kiedy ja sie bawie w życie...jak tak śmiertelnie podchodze do wszystkiego. kolejne przeszkody tylko potwierdzaja moje pomysły. czy pomysły pozwalaja na wybór drogi...? czy pomysły wyzwalają w nas energie...czy jednak dołują. bo narzucają podejmowanie kolejnych decyzji...czy stworzona jestem do ciągłej walki o samą siebie...?

poniedziałek, 28 września 2009, malutkiraczek